Spory budowlane

Ryczałt a roboty dodatkowe – co rzeczywiście obejmuje wynagrodzenie ryczałtowe?

Ryczałt nie oznacza, że każda praca potrzebna na budowie jest automatycznie objęta ustaloną ceną. Najpierw trzeba ustalić zakres świadczenia wykonawcy, a dopiero potem ocenić, czy większy koszt mieści się w ryzyku ryczałtowym, czy doszło do rzeczywistej zmiany zakresu robót.

15 września 2026 r. · Stan prawny: wrzesień 2026 r.

Spór o roboty dodatkowe przy wynagrodzeniu ryczałtowym często sprowadza się do dwóch przeciwstawnych argumentów. Inwestor wskazuje, że skoro strony umówiły się na ryczałt, wykonawca powinien wykonać całość za ustaloną cenę. Wykonawca odpowiada, że określonych prac nie przewidział w swojej kalkulacji, więc powinny zostać rozliczone dodatkowo.

Żaden z tych argumentów sam w sobie nie rozstrzyga jednak sporu.

Przy ryczałcie punkt ciężkości nie leży na tym, ile wykonawca ostatecznie wydał na realizację robót, lecz na tym, co zobowiązał się wykonać za ustaloną cenę. Jeżeli realizacja uzgodnionego zakresu okazuje się droższa albo bardziej pracochłonna, ryzyko co do zasady obciąża wykonawcę. Nie oznacza to jednak automatycznie objęcia ryczałtem robót, których strony nie włączyły do pierwotnego kontraktu.

Dlatego najpierw trzeba ustalić, co wykonawca rzeczywiście zobowiązał się wykonać za uzgodnioną cenę. Dopiero później można ocenić, czy większy koszt lub nakład pozostaje objęty ryzykiem ryczałtowym, czy też doszło do rzeczywistej zmiany zakresu robót.

W przypadku umów o roboty budowlane charakter i zakres ryczałtu wynikają przede wszystkim z treści konkretnego kontraktu. Art. 632 § 1 k.c., dotyczący umowy o dzieło, stanowi przy tym model opisujący istotę wynagrodzenia ryczałtowego. Odrębnie art. 632 § 2 k.c. jest w orzecznictwie stosowany do umów o roboty budowlane w drodze analogii. Trzeba jednak pamiętać, że w zamówieniach publicznych na ocenę rozliczenia mogą dodatkowo wpływać przepisy Prawa zamówień publicznych oraz dokumentacja danego postępowania i kontraktu. Ma to znaczenie również przy korzystaniu z orzeczeń wydanych na tle tego rodzaju inwestycji.

Najpierw zakres świadczenia, dopiero potem ryzyko ryczałtowe

Wynagrodzenie ryczałtowe oznacza, że ustalona cena nie rośnie tylko dlatego, że wykonanie uzgodnionego świadczenia wymagało większego nakładu albo okazało się droższe, niż zakładał wykonawca. Taki model odpowiada konstrukcji art. 632 § 1 k.c.

Nie można jednak odwracać kolejności rozumowania. Najpierw trzeba ustalić, jaki zakres świadczenia strony uzgodniły, a dopiero później ocenić, czy zwiększone nakłady mieszczą się w ryzyku ryczałtowym.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że sam wzrost rozmiaru prac, zużycia materiałów albo kosztów potrzebnych do wykonania umówionego świadczenia nie oznacza jeszcze powstania robót dodatkowych. Jednocześnie ryczałt nie obejmuje automatycznie prac rzeczywiście pozostających poza pierwotnym zakresem zobowiązania. W wyroku z 24 lutego 2023 r., II CSKP 557/22, Sąd Najwyższy wskazał, że wysokość ryczałtu nie zależy od rzeczywistego rozmiaru prac, ilości zużytego materiału czy poniesionych kosztów, a zarazem dopuścił możliwość odrębnego rozliczenia prac rzeczywiście nieobjętych umową.

Samo stwierdzenie, że określonej pracy „nie było w kosztorysie”, nie wystarcza do uznania jej za robotę dodatkową. Tak samo nie przesądza o tym większe zużycie materiału, większa liczba roboczogodzin ani wyższy niż zakładany koszt wykonania robót.

Co naprawdę określa zakres robót?

Zakres świadczenia trzeba rekonstruować z całego kontraktu, a nie z jednego dokumentu. W praktyce znaczenie mają przede wszystkim umowa, projekt i specyfikacje techniczne, oferta wraz z kosztorysem, a w formule „zaprojektuj i wybuduj” również program funkcjonalno-użytkowy (PFU). Znaczenie może mieć także przyjęta przez strony hierarchia dokumentów.

Nie każdy z tych dokumentów pełni jednak tę samą funkcję. Jeżeli projekt stanowi część składową umowy, art. 649 k.c. nakazuje w razie wątpliwości przyjąć, że wykonawca podjął się wszystkich robót nim objętych. Nie oznacza to jednak, że projekt samodzielnie wyznacza cały zakres świadczenia ani że brak określonej pozycji w przedmiarze lub kosztorysie automatycznie oznacza robotę dodatkową.

Trzeba również pamiętać, że zakres świadczenia może obejmować czynności niewymienione osobno, jeżeli są konieczne do osiągnięcia uzgodnionego rezultatu. Nie pozwala to jednak objąć ryczałtem nowego elementu inwestycji, którego strony wcześniej nie włączyły do kontraktu.

Przedmiar i kosztorys: ważne, ale nie zawsze rozstrzygające

Przy wynagrodzeniu ryczałtowym przedmiar i kosztorys często służą przede wszystkim skalkulowaniu ceny. Ich znaczenie może być jednak większe, jeżeli strony włączyły je do kontraktu jako dokumenty współokreślające zakres świadczenia.

Jeżeli po ustaleniu zakresu okaże się, że wykonane prace rzeczywiście wykraczały poza pierwotny kontrakt, odrębnym problemem staje się podstawa dodatkowej zapłaty – zwłaszcza wtedy, gdy strony nie podpisały aneksu. Tę kwestię omawiam szerzej w artykule „Roboty dodatkowe bez aneksu – co decyduje o dodatkowej zapłacie?”.

Podobnie wskazanie określonej ilości robót lub materiału w przedmiarze nie oznacza jeszcze, że jej przekroczenie automatycznie uzasadnia dodatkową zapłatę. Jeżeli chodzi nadal o wykonanie tego samego umówionego zakresu, większa ilość może pozostawać objęta ryzykiem ryczałtowym.

Przykład: 50 ton czy 70 ton stali?

Jeżeli z kontraktu wynika, że wykonawca miał wykonać kompletną konstrukcję żelbetową, a w kalkulacji przyjął 50 ton stali zamiast rzeczywiście potrzebnych 70 ton, co do zasady mamy do czynienia z większym nakładem potrzebnym do wykonania tego samego świadczenia. Sam wzrost ilości materiału nie tworzy jeszcze nowego zakresu robót.

Inaczej będzie, jeżeli dodatkowe 20 ton wynika z późniejszej zmiany konstrukcji, dodania kondygnacji albo wprowadzenia innego elementu nieobjętego pierwotnym kontraktem. W takim przypadku problem dotyczy już zmiany zakresu świadczenia, a nie tylko niedoszacowania kosztu jego wykonania.

Klauzule typu „wszystkie roboty niezbędne do wykonania przedmiotu umowy”

Postanowienia, zgodnie z którymi ryczałt obejmuje wszystkie roboty niezbędne do wykonania przedmiotu umowy, są w kontraktach budowlanych powszechne. Nie oznaczają jednak blankietowego przeniesienia na wykonawcę każdego przyszłego ryzyka inwestycji.

Taka klauzula może obejmować czynności funkcjonalnie konieczne do osiągnięcia uzgodnionego rezultatu, nawet jeżeli nie zostały osobno wymienione. Nadal trzeba jednak ustalić, jaki rezultat strony rzeczywiście objęły umową i jakie dokumenty go określały.

Jeżeli po zawarciu kontraktu inwestor zmienia założenia funkcjonalne, parametry obiektu albo wprowadza nowy element nieobjęty pierwotnym świadczeniem, nie można automatycznie kwalifikować takich prac jako jedynie „niezbędnych” do wykonania pierwotnego zakresu.

Roboty dodatkowe, zamienne i zaniechane przy ryczałcie

Ryczałt nie znosi potrzeby rozróżnienia zmian zakresu świadczenia.

W tym ujęciu roboty dodatkowe oznaczają zasadniczo „więcej”, roboty zamienne – „zamiast”, a roboty zaniechane – „mniej” w relacji do pierwotnie uzgodnionego zakresu. Jest to jednak podział dotyczący przedmiotu świadczenia, a nie ekonomicznego skutku zmiany. Szczegółowe zasady kwalifikacji i rozliczenia tych kategorii omawiam odrębnie w artykule dotyczącym robót dodatkowych, zamiennych i zaniechanych.

Dla wynagrodzenia ryczałtowego istotne jest przede wszystkim to, że sztywność ceny za umówiony zakres nie przesądza automatycznie skutków jego późniejszego rozszerzenia albo ograniczenia. Strony mogą same przewidzieć w umowie mechanizm zmian, w tym sposób odpowiedniego zwiększania lub zmniejszania wynagrodzenia.

Jeżeli część umówionego zakresu ostatecznie nie zostaje wykonana, skutki dla wynagrodzenia zależą od podstawy prawnej takiej sytuacji. Mogą znaleźć zastosowanie odrębne konstrukcje – w szczególności odstąpienie przewidziane w art. 644 w zw. z art. 656 § 1 k.c. albo konsekwencje niewykonania części świadczenia.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się przy tym, że niewykonanie części umówionych robót trzeba odróżnić od sytuacji, w której wykonawca realizuje cały uzgodniony zakres niższym kosztem. W wyroku z 25 marca 2015 r., II CSK 389/14, Sąd Najwyższy zaakceptował możliwość odpowiedniego obniżenia ryczałtu w razie niewykonania części umówionego świadczenia, odróżniając tę sytuację od osiągnięcia przez wykonawcę korzystniejszego wyniku ekonomicznego przy pełnym wykonaniu umowy.

Błędy dokumentacji nie tworzą automatycznie robót dodatkowych

Wadliwa dokumentacja projektowa może prowadzić do różnych skutków. Usunięcie problemu może wymagać wykonania nowego zakresu robót, ale może też oznaczać jedynie większy nakład potrzebny do realizacji świadczenia już objętego umową. W innych przypadkach wada projektu może prowadzić do odpowiedzialności inwestora za naruszenie obowiązków kontraktowych.

Dlatego błąd dokumentacji trzeba najpierw przełożyć na zakres zobowiązania wykonawcy. Dopiero wtedy można ocenić, czy wykonano roboty dodatkowe, czy problem dotyczy nadal realizacji pierwotnego świadczenia.

Sama wada projektu nie uzasadnia również automatycznie zastosowania art. 632 § 2 k.c. Jeżeli problem istniał już przy zawarciu umowy, jego późniejsze ujawnienie trzeba odróżnić od późniejszej zmiany stosunków, do której odnosi się ten przepis.

Obowiązki wykonawcy związane z rozpoznawaniem wad dokumentacji i ich zgłaszaniem inwestorowi, w tym znaczenie art. 651 k.c., omawiam odrębnie w artykule dotyczącym błędów dokumentacji projektowej.

Zaprojektuj i wybuduj oraz PFU: rozkład ryzyka może być szerszy

W formule „zaprojektuj i wybuduj” wykonawca przejmuje również obowiązki projektowe, a wraz z nimi część ryzyk związanych z przełożeniem wymagań funkcjonalnych i użytkowych na konkretne rozwiązania techniczne. Nie oznacza to jednak, że PFU można traktować jako dokument pozbawiony granic albo że każde rozwiązanie ujawnione dopiero na etapie projektowania automatycznie mieści się w ryczałcie.

Trzeba ustalić, jakie wymagania funkcjonalne i użytkowe rzeczywiście określono, jakie ryzyka kontrakt przenosił na wykonawcę oraz czy sporna praca służy realizacji pierwotnie uzgodnionego programu, czy wynika z jego późniejszej zmiany. Sam fakt, że określonego rozwiązania nie wskazano dosłownie w PFU, nie przesądza więc jeszcze ani o jego pozaumowności, ani o objęciu go ryczałtem.

W kontraktach zawieranych w reżimie zamówień publicznych trzeba dodatkowo uwzględnić ustawowe zasady opisu przedmiotu zamówienia oraz dopuszczalności późniejszej zmiany umowy.

Art. 632 § 2 k.c. – ten sam zakres, ale wyjątkowa zmiana kosztów

Jeżeli sporna praca mieściła się w pierwotnym zakresie świadczenia, nie staje się robotą dodatkową tylko dlatego, że jej wykonanie okazało się znacznie droższe, niż wykonawca zakładał. Nie oznacza to jednak, że ryczałt pozostaje niewzruszalny w każdych okolicznościach.

Art. 632 § 2 k.c., stosowany do umowy o roboty budowlane w drodze analogii, pozwala sądowi podwyższyć ryczałt albo rozwiązać umowę, jeżeli po zawarciu kontraktu nastąpiła zmiana stosunków, której nie można było przewidzieć, a wykonanie umowy groziłoby wykonawcy rażącą stratą.

Jest to jednak mechanizm dotyczący co do zasady tego samego umówionego zakresu, a nie podstawa dodatkowej zapłaty za nowe roboty. Szczegółowe przesłanki zastosowania art. 632 § 2 k.c. omawiam odrębnie w artykule dotyczącym podwyższenia ryczałtu i rażącej straty.

Pięć pytań, które porządkują spór o ryczałt

  1. Jaki rezultat i zakres świadczenia wynikał z umowy oraz dokumentów stanowiących jej część?
  2. Czy sporna praca służyła wykonaniu tego samego zakresu, czy też go rozszerzała albo zastępowała?
  3. Jaką funkcję pełniły przedmiar, kosztorys i wskazane w nich ilości – kalkulacyjną czy także zakresową?
  4. Z czego wynikała potrzeba wykonania spornej pracy? Znaczenie może mieć w szczególności to, czy chodziło o niedoszacowanie nakładów, problem dokumentacji, późniejszą zmianę po stronie inwestora albo zmianę okoliczności już w toku realizacji.
  5. Czy kontrakt przewidywał mechanizm zmiany zakresu i wynagrodzenia oraz czy został on skutecznie zastosowany?

Dopiero po odpowiedzi na te pytania można ocenić, czy spór dotyczy ryzyka już objętego ryczałtem, rzeczywistej zmiany zakresu świadczenia czy też innej podstawy prawnej rozliczenia.

Podsumowanie

Ryczałt nie oznacza, że „wszystko, co okaże się potrzebne na budowie, jest w cenie”. Oznacza przede wszystkim, że wykonawca ponosi ryzyko ekonomiczne wykonania tego, co rzeczywiście objął umową.

Najważniejsza granica przebiega więc między większym nakładem potrzebnym do wykonania tego samego zakresu a rzeczywistą zmianą zakresu świadczenia. Nie przesądza o niej samo to, czy określona pozycja została ujęta w kosztorysie.

To rozróżnienie jest punktem wyjścia do ustalenia, czy spór dotyczy ryzyka już objętego ryczałtem, czy podstaw do odrębnego rozliczenia zmienionego zakresu.

Stan prawny: wrzesień 2026 r.

Kontakt

Poznań sprawy prowadzę na terenie całej Polski

Najprościej rozpocząć od telefonu lub krótkiej wiadomości wskazującej, czego dotyczy sprawa i na jakim etapie się znajduje. Na pierwszym etapie nie ma potrzeby przesyłania pełnej dokumentacji. Pozwoli mi to ocenić, czy i w jakim zakresie mogę pomóc.